Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciało. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciało. Pokaż wszystkie posty

16 października 2011

Be Beauty Body Expertiv - Masło do ciała, mango

Cześć,

Całkiem niedawno, bo 4 dni temu, pojawiła się kolejna gazetka z Biedronki "tajemnice urody", w której to znajduje się masło do ciała o zapachu mango. Nie powiem, kupiłam je tylko ze względu na zapach, który w moich wyobrażeniach był piękny - niestety się zawiodłam.

Poczuj letnią bryzę na skórze - Masło do Ciała Mango o owocowym zapachu sprawi, że Twoja skóra stanie się aksamitnie gładka. Zawiera masło Shea oraz masło kakaowe, które doskonale pielęgnuję skórę. Witamina E oraz olejek z pestek moreli sprawią, że Twoja skóra będzie lśnić naturalnym, letnim blaskiem.


Masło zamknięte jest w pomarańczowo-żółtym, zakręcanym opakowaniu. Szczerze mówiąc, to lubię takie opakowania - zawsze jesteśmy w stanie wszystko wyciągnąć i nic się nie marnuje.


Konsystencja masła przypomina... zimne masło (też mi odkrycie ;)). Jak dla mnie strasznie się je rozsmarowuje na ciele. Jest tępe, przez co trzeba trzeć i trzeć, żeby je w ogóle rozprowadzić. Myślałam, że będzie bardziej delikatniejsze i przyjemniejsze w obsłudze.


Jak możemy przeczytać na opakowaniu, masło posiada połyskujące drobinki. Starałam się je uchwycić na zdjęciu poniżej i chyba mi wyszło - oceńcie same. Generalnie drobinki mi nie przeszkadzają, nie wędrują po ubraniu, tylko pozostają na skórze. Ale szczerze mówiąc, to faktycznie masło bardziej nadaje się na lato, kiedy pokazujemy więcej opalonego ciała, niż na zimę.


Jak wspominałam na samym początku, kupiłam masło ze względu na zapach. Liczyłam, że będzie ono bardzo owocowe, słodkie - takie, że będę miała ochotę je zjeść. Niestety, masło pachnie bardzo chemicznie, według mnie z mango ma niewiele wspólnego. Na szczęście zapach nie utrzymuje się długo na ciele. Gdyby nie ten zapach, to jestem zadowolona z tego masła. Po tych kilku dniach mogę powiedzieć, że dobrze nawilża skórę - jest faktycznie miękka i gładka.

skład


Cena: 7,99zł (Biedronka)

Lubicie Biedronkowe produkty?
Co Wam wpadło w oko podczas przeglądania gazetki?

10 października 2011

Ziaja - Anty-perspirant bloker

Cześć,

W końcu mam chwilkę napisać recenzję - studiowanie jest na prawdę męczące ;) 
Ale do rzeczy.

Jakiś czas temu czytając blogi oraz fora internetowe natknęłam się na Bloker z Ziaji. Długo się zastanawiałam czy go kupić, ponieważ zdania były podzielone, a że jestem osobą która nie lubi kupować rzeczy, których nie będzie potem używać, to minęły dobre dwa miesiące zanim się po niego wybrałam. Ostatecznie do zakupu przekonała mnie koleżanka. Szczerze mówiąc, to nigdy nie miałam jakiś wielkich problemów z poceniem się. Przeszkadzały mi jedynie tak zwane "potniki" szczególnie na szarych koszulkach, kiedy temperatura była wysoka. Zaryzykowałam i go kupiłam, z czego jestem bardzo zadowolona.


Na stronie producenta możemy przeczytać to samo co na opakowaniu, mianowicie:


Jak już wyżej wspominałam, zdania na temat blokera są podzielone. Niektórzy uważają, że nie działa / szczypie / swędzi po nim skóra - i właśnie przez takie opinie tak długo się nad nim zastanawiałam. Teraz już wiem, że niepotrzebnie tyle czekałam, ponieważ bloker faktycznie DZIAŁA.

Używam go od początku września, czyli około miesiąca i mogę powiedzieć, że skóra pod pachami (oraz koszulki) jest sucha nawet jeśli nie użyję dezodorantu (tak, zrobiłam specjalnie dla Was próbę ;)) i nie wydziela przykrego zapachu - czyli robi dokładnie to, co producent napisał na opakowaniu.

Bloker ma ogromnego plusa za to, że nie ma zapachu. Co do pieczenia / swędzenia skóry po jego użyciu, to mam dla Was jedną radę - nie używajcie go na podrażnioną skórę po goleniu, bo będzie szczypało. Ja zrobiłam ten błąd po depilacji (odruchowo się nim posmarowałam) i myślałam, że mi wypali pachy. Poza tym nie powodował u mnie żadnych innych objawów - ot, taki normalny dezodorant.

Warto również wspomnieć, że blokera używamy tylko i wyłącznie na noc na oczyszczoną skórę. Na początku przez trzy dni (wieczory) pod rząd, następnie raz lub dwa razy w tygodniu - osobiście korzystam z niego tylko raz w tygodniu.

Podsumowując, nie spodziewałam się takiego efektu, przynajmniej nie za tak śmieszne pieniądze. Bardzo, bardzo polecam - zdecydowanie mój KWC tego roku :)

Cena: ok. 6,50zł (Rossmann)

Też jesteście nim zachwycone tak jak ja?