Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swatches. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swatches. Pokaż wszystkie posty

15 maja 2018

Wibo - Real! Hybrid, lakier hybrydowy od Wibo, sweet marzipan, swatches

Cześć!

Całkiem niedawno firma Wibo wypuściła na rynek lakiery hybrydowe Real! Hybrid, a że uwielbiam ich kosmetyki, to czym prędzej pognałam do drogerii, aby dorwać nowości.

Kolekcja składa się z cleanera, bazy, topu oraz pięciu kolorów - black onyx, merlot, racing red, neon flamingo oraz sweet marzipan. Czyli tak naprawdę za niewielką kwotę jesteśmy w stanie kupić początkowy zestaw do robienia hybryd.


Wybrałam kolor sweet marzipan - bardzo jasny, pastelowy róż. Odcień okazał się identyczny jak 032 biscuit od Semilac.

Lakier znajduje się w 5ml. buteleczce. W lampie LED 48W utwardza się w 30sek., natomiast w lampie UV 36W 120sek.

Sam lakier bardzo dobrze nakłada się na paznokcie. Nie jest ani gęsty, ani rzadki. Ma bardzo fajny, owalnie ścięty pędzelek - można nim dokładnie pomalować paznokieć przy skórkach. Jestem zaskoczona kryciem, wystarczą dwie warstwy. Byłam przekonana, że będę musiała użyć białego lakieru pod spód, aby nie było prześwitów. A tu miłe zaskoczenie.





Niestety zdjęcia nie oddają koloru w stu procentach. Z pewnością zakupię jeszcze inne lakiery z kolekcji, zastanawiam się jedynie nad bazą i topem. 

Używałyście już lakierów hybrydowych od Wibo? :)


AKTUALIZACJA 3.06

Lakier utrzymał się prawie 3 tygodnie bez żadnych poprawek. Pewnie wytrzymałby dłużej ale denerwował mnie odrost i złamany paznokieć.

Zdejmowałam acetonem - schodził dobrze, miejscami musiałam spiłować, bo nie chciał odejść.


Podsumowując - jestem zadowolona z lakieru, czekam na więcej kolorów.

23 lutego 2017

Semilac - 179 Midnight Samba z kolekcji Dance Flow

Na początku roku firma Semilac wypuściła na rynek nową kolekcję lakierów hybrydowych Dance Flow, która składa się z 9 kolorów. Długo przechodziłam obojętnie obok nich, na zdjęciach na FB czy oficjalnej stronie mnie nie zachwycił absolutnie żaden kolor i uznałam, że lepiej dla mnie - przynajmniej nic nie kupię. Jednak idąc po przysłowiowe pierdoły do sklepu - pilniczki, bloczki itd. - ujrzałam 179 Midnight Samba na żywo i przepadłam.


15 stycznia 2017

SemiFLASH czyli efekt lustra na paznokciach

Efekt lustra na paznokciach to absolutny hit roku 2016 i śmiało można powiedzieć, że trend ten szybko się nie skończy.


9 maja 2012

Virtual - lakier do paznokci z serii Fashionmania, nr 152 Not forget me

zdjęcie pochodzi ze strony www.za-wysoko.blogspot.com

Najnowszą kolekcję wiosennych lakierów marki Virtual Fashionmania tworzą 4 lakiery z opalizującą perłą oraz 6 wyjątkowo soczystych kolorów emalii.
Elastyczny, szybkoschnący lakier doskonale współgra z idealnie wyprofilowanym pędzelkiem. Długotrwała winylowa formuła zapewnia głęboki i nasycony kolor oraz maksymalny lustrzany połysk. Lakier jest całkowicie bezpieczny dla płytki paznokcia, nie odbarwia, nie zawiera szkodliwego toluenu oraz formaldehydu. Hypoalergiczny.

zdjęcie pochodzi ze strony www.za-wysoko.blogspot.com

Dzisiaj będąc w osiedlowej drogerii natknęłam się na wypełniony po brzegi stand z nowościami od Virtual. Stałam przy lakierach dobre 20 minut, ponieważ nie wiedziałam jaki kolor wybrać - wszystkie są przepiękne!


Ostatecznie mój wybór padł na perłowy błękitny lakier - stwierdziłam, że takiego jeszcze nie mam. Ale wiem, że będę musiała wrócić do drogerii, kusi mnie czerwony, zielony, żółty i... No, chętnie bym kupiła wszystkie :D


Lakier posiada nr 152 i nazywa się not forget me. Znajduje się w 10ml buteleczce i jest ważny 12 miesięcy od otwarcia. Nie wiem jak Wy, ale ja strasznie lubię lakiery Virtual za to, że na nakrętce mają nazwy kolorów - ułatwia to ich szukanie w kartoniku.


Lakier posiada fajny długi pędzelek, którym wygodnie się maluje. Konsystencja nie jest ani za rzadka ani za gęsta - no taka w sam raz. 
Na zdjęciach mam trzy warstwy lakieru - teoretycznie dwie by wystarczyły, ale miejscami były drobne prześwity, więc nałożyłam jeszcze jedną. Mogłoby się wydawać, że przez te trzy warstwy lakier będzie długo wysychać - błąd! Po 20 minutach mogłam się ze spokojem ubrać bez martwienia się, że zostawię lakier na guziku. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych te 20 minut to i tak za długo, no cóż, ja jeszcze nie spotkałam lakieru, który po tylu warstwach tak szybko "stwardniał" :)


Lakier sam w sobie intensywnie się błyszczy, więc nie musiałam na niego nakładać lakieru bezbarwnego, jak to mam w zwyczaju.

Na temat trwałości niestety się nie wypowiem - na chwilę obecną najdłużej mogę nosić pomalowane paznokcie przez dwa dni - zakaz malowania do pracy... Mam nadzieję, że mi wybaczycie brak tej informacji w postach :)






I jak Wam się podoba ten lakier? Ja jestem zauroczona!
Macie już jakieś z tej serii? :)



Przy okazji zapraszam wszystkich do głosowania na moją kaktusową propozycję w konkursie u 
Będzie mi bardzo miło, jeśli zagłosujecie na nr 7 :)

7 maja 2012

JOKO - lakier do paznokci Find Your Color, nr J141 Pickled Lemon

Cześć,

Dzisiaj przedstawię Wam kolejny lakier firmy JOKO z marokańskiej serii Find Your Color, mianowicie Pickled Lemon. Osoby, które nie widziały poprzedniego koloru zapraszam TUTAJ.

www.joko.pl

Mimo, że między Europą a Marokiem jest tylko 14 kilometrów Cieśniny Gibraltarskiej wszystko, co tam spotykamy jest dla nas egzotyczne i zaskakujące. Przekraczając granice Królestwa Marokańskiego, trafiamy do niezwykłego świata wypełnionego pięknymi kolorami. Dziesięć nowych lakierów Find Your Color jest inspirowanych kolorytem tego magicznego miejsca.

www.joko.pl


Kolor jaki posiadam, to nr 141 o nazwie Pickled Lemon. Lakier znajduje się w 10ml buteleczce i jest ważny 12 miesięcy od otwarcia.


Podobnie jak poprzednik, lakier posiada szeroki, zaokrąglony pędzelek, który niekoniecznie zawładnął moim sercem - nie lubimy pomalowanych skórek.

Lakier jest kremowy, gęsty, ale dobrze się rozprowadza. Niestety ten kolor pozostawia smugi i potrzebne są dwie warstwy, aby nasze paznokcie jakoś wyglądały. Porównując go do poprzednika warto wspomnieć o tym, że słabiej się błyszczy - zdecydowanie nałożyłabym na niego jakiś top coat.

Lakier wytrzymał u mnie cztery dni w nienaruszonym stanie - piątego dnia końcówki zaczęły się buntować, co jest w sumie dobrym wynikiem. Mogę jeszcze powiedzieć, że szybko wysycha i w sumie ma ciekawy kolor.


Nie mam zielonego pojęcia, czy lakier przypomina kolorem marynowaną cytrynę, ale muszę powiedzieć, że podoba mi się bardziej niż Coriander Green.




A Wam się podoba ten kolor? :)


Przy okazji zapraszam wszystkich do głosowania na moją kaktusową propozycję w konkursie u 
Będzie mi bardzo miło, jeśli zagłosujecie na nr 7 :)

5 kwietnia 2012

JOKO - lakier do paznokci Find Your Color, nr J142 Coriander Green

www.joko.pl

Mimo, że między Europą a Marokiem jest tylko 14 kilometrów Cieśniny Gibraltarskiej wszystko, co tam spotykamy jest dla nas egzotyczne i zaskakujące. Przekraczając granice Królestwa Marokańskiego, trafiamy do niezwykłego świata wypełnionego pięknymi kolorami. Dziesięć nowych lakierów Find Your Color jest inspirowanych kolorytem tego magicznego miejsca.

www.joko.pl

Zgodnie z obietnicą (i Waszym zgodnym życzeniem ;)) przedstawiam Wam nowy lakier od JOKO kryjący się pod numerem J142 Coriander Green. Zaznaczam, iż nie jest to recenzja, tylko moje pierwsze wrażenia po jego użyciu.


Lakier znajduje się w 10ml trójkątnej buteleczce i jest ważny 12 miesięcy od otwarcia.



Pędzelek jest płaski oraz przycięty "na okrągło", przez co łatwiej nim malować paznokcie przy skórkach. Dodatkowo jest jak dla mnie ogromny - ciężko mi się nim malowało, zdecydowanie wolę mniejsze (węższe) pędzelki.


Lakier jest turkusowy i trochę za ciemny jak dla mnie. Generalnie gdyby się uprzeć wystarczy jedna warstwa, aby pokryć paznokieć. Jednak ja standardowo nałożyłam dwie - lakier wtedy bardziej się błyszczy. Dodatkowo jest gęsty i nie pozostawia smug przy malowaniu. Na plus ma również to, że szybko wysycha. Co do trwałości niestety się teraz nie wypowiem.





I jak Wam się podoba ten kolor? :)
Ja na chwilę obecną mam mieszane uczucia co do tego koloru.

3 stycznia 2012

Essence - Crystaliced, rozświetlacz w płynie

Cześć,

Przedstawiam Wam hit ostatniego tygodnia, czyli rozświetlacz w płynie z limitowanej serii Crystalliced o której pisałam TUTAJ.


Jak widać rozświetlacz znajduje się w 15ml plastikowej buteleczce. Posiada ona dozownik, dzięki któremu możemy kontrolować ile danego produktu zużyjemy oraz daje gwarancje całkowitego jego wykorzystania (no, chyba że się pompka popsuje ;)).

Rozświetlacz sam w sobie jest cudowny! Zakochałam się w nim od pierwszego spojrzenia. Jest biały, czyli w końcu coś dla bladych osób, i jak dla mnie nie posiada drobinek - przynajmniej ja ich nie widzę, a podziwiam go na mojej twarzy już od kilku dni.


Jak widać na zdjęciu kosmetyk tworzy ładną taflę, która pięknie rozświetla spojrzenie, a co za tym idzie całą twarz.


Zrobiłam specjalnie zdjęcie z lampą, aby pokazać Wam jak produkt wygląda przy sztucznym oświetleniu. Kiedy się dokładnie przyjrzymy, to możemy zauważyć minimalne drobinki, jednakże nie zauważyłam aby cokolwiek się osypywało/migrowało po mojej twarzy.

Rozświetlacz miałam okazję przetestować już na sylwestra i muszę Wam powiedzieć, że spisał się świetnie. Wytrzymał na swoim miejscu tak długo dopóki go nie zmyłam, czyli coś koło 8 godzin (warto tutaj podkreślić, że mam cerę mieszaną). Nie zauważyłam również żeby przy aplikacji rolował podkład - wiadomo, jak będziemy mocno trzeć twarz, to w końcu podkład zejdzie, ale przy normalnej aplikacji nie powinno się to zdarzyć. Czytałam również, że produkt uczulił kilka osób - u mnie na szczęście żadna alergia się nie pojawiła.


Dodaję jeszcze zdjęcie na twarzy. Co prawda szału nie ma, bo nie nakładałam go dużo, ale myślę że coś tam widać - jeżeli nie, to jutro zrobię nowe zdjęcie, tylko dajcie znać :)

Podsumowując - jestem strasznie zadowolona z tego rozświetlacza, jeżeli macie okazję go zdobyć to nie zastanawiajcie się ani chwili tylko bierzcie.

Cena: ok. 9zł (cena widniejąca na standzie wynosi 10,99zł; Drogerie Natura)


A Wy macie już swój rozświetlacz z Crystalliced?
Czekam na opinie :)

2 stycznia 2012

Essence - Circus Circus, lakier do paznokci, nr 01 my sparkling acrobat

Witam Was serdecznie w Nowym Roku!

Słodkie lenistwo się niestety skończyło, a co za tym idzie - czas napisać kilka recenzji póki mam kiedy (sesja zbliża się wielkimi krokami...).

Jakiś czas temu pojawiła się w Polsce limitowana edycja Essence - Circus Circus, o której pisałam TUTAJ. Z tego co wiem, to limitka nie pojawiła się jeszcze we wszystkich miastach, więc mam nadzieję, że zdjęcia i opis rzeczy które kupiłam komuś pomogą w podjęciu decyzji, albo zachęcą do dokupienia czegoś nowego :)


Lakier o numerze 01, czyli my sparkling acrobat jest połączeniem czerni i złota. Obie buteleczki posiadają 4ml, więc wydaje mi się, że łatwo będzie je zużyć - nie przepadam za dużymi lakierami.


Topper, jak widać na zdjęciu, posiada dużo złotych drobinek oraz foliowe kwadraciki. Daje bardzo fajny efekt w sam raz na imprezy. Jedyny jego minus jest taki, że po kilku dniach foliowe kwadraciki zaczęły odstawać na paznokciach (nie odrywały się) i strasznie mnie to denerwowało. Poza tym bardzo fajnie rozprowadzają się te drobinki pędzelkiem, nie musimy nakładać dwóch warstw, żeby było coś widać - tak jak w przypadku niektórych lakierów. Brokat pod żadnym pozorem nie zostaje w buteleczce.


Kolor bazowy to głęboka czerń. Wystarczy jedna warstwa, aby ładnie pokryć płytkę paznokcia, nie pozostawia żadnych smug czy prześwitów. Można stosować solo bądź właśnie z topperem.

Generalnie oba lakiery szybko schną, no może topper trochę dłużej, oraz łatwo się nakładają. Pędzelki są długie i raczej cienkie. Lakier wytrzymał u mnie 4 dni, nie jest to może długo (przynajmniej dla mnie), ale ważne że nie zszedł na drugi dzień. Natomiast zmywanie - koszmar, ale dla efektu warto się chyba poświęcić :)


I jak Wam się podoba?
Macie już swoje ulubione kosmetyki z Circus Circus? 

W tym tygodniu możecie się spodziewać recenzji błyszczyka z Circus Circus, oraz kilku rzeczy z Crystalliced - jeśli chcecie być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania bloga albo polubienia na Facebooku :)