Strony

2 stycznia 2012

Essence - Circus Circus, lakier do paznokci, nr 01 my sparkling acrobat

Witam Was serdecznie w Nowym Roku!

Słodkie lenistwo się niestety skończyło, a co za tym idzie - czas napisać kilka recenzji póki mam kiedy (sesja zbliża się wielkimi krokami...).

Jakiś czas temu pojawiła się w Polsce limitowana edycja Essence - Circus Circus, o której pisałam TUTAJ. Z tego co wiem, to limitka nie pojawiła się jeszcze we wszystkich miastach, więc mam nadzieję, że zdjęcia i opis rzeczy które kupiłam komuś pomogą w podjęciu decyzji, albo zachęcą do dokupienia czegoś nowego :)


Lakier o numerze 01, czyli my sparkling acrobat jest połączeniem czerni i złota. Obie buteleczki posiadają 4ml, więc wydaje mi się, że łatwo będzie je zużyć - nie przepadam za dużymi lakierami.


Topper, jak widać na zdjęciu, posiada dużo złotych drobinek oraz foliowe kwadraciki. Daje bardzo fajny efekt w sam raz na imprezy. Jedyny jego minus jest taki, że po kilku dniach foliowe kwadraciki zaczęły odstawać na paznokciach (nie odrywały się) i strasznie mnie to denerwowało. Poza tym bardzo fajnie rozprowadzają się te drobinki pędzelkiem, nie musimy nakładać dwóch warstw, żeby było coś widać - tak jak w przypadku niektórych lakierów. Brokat pod żadnym pozorem nie zostaje w buteleczce.


Kolor bazowy to głęboka czerń. Wystarczy jedna warstwa, aby ładnie pokryć płytkę paznokcia, nie pozostawia żadnych smug czy prześwitów. Można stosować solo bądź właśnie z topperem.

Generalnie oba lakiery szybko schną, no może topper trochę dłużej, oraz łatwo się nakładają. Pędzelki są długie i raczej cienkie. Lakier wytrzymał u mnie 4 dni, nie jest to może długo (przynajmniej dla mnie), ale ważne że nie zszedł na drugi dzień. Natomiast zmywanie - koszmar, ale dla efektu warto się chyba poświęcić :)


I jak Wam się podoba?
Macie już swoje ulubione kosmetyki z Circus Circus? 

W tym tygodniu możecie się spodziewać recenzji błyszczyka z Circus Circus, oraz kilku rzeczy z Crystalliced - jeśli chcecie być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania bloga albo polubienia na Facebooku :)

9 komentarzy:

  1. Efekt jest świetny :) Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czaiłam się na tą limitkę, ale nie widziałam jej u siebie w mieście.. crystalliced za to dzisiaj widziałam;)
    w Niemczech? Szafy Essence są w prawie w każdej drogerii:D I nie są też tak opustoszałe jak u Nas. Cieszy mnie to bardzo:D (a teraz chwilowo jestem w Polsce;) )

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie zdobyłam nic z CC, bo u mnie nie ma Sephory :( pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak czegoś będzie w Polsce brakować to dokupię:P

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, ale palnęłam głupotę :D wiem, że w Douglasaie to było, a czemu napisałam Sephora, to zielonego pojęcia nie mam :D:D

    OdpowiedzUsuń
  6. ale efekt,wooow,podoba mi się i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń

Dołącz do dyskusji...