Na początku roku firma Semilac wypuściła na rynek nową kolekcję lakierów hybrydowych Dance Flow, która składa się z 9 kolorów. Długo przechodziłam obojętnie obok nich, na zdjęciach na FB czy oficjalnej stronie mnie nie zachwycił absolutnie żaden kolor i uznałam, że lepiej dla mnie - przynajmniej nic nie kupię. Jednak idąc po przysłowiowe pierdoły do sklepu - pilniczki, bloczki itd. - ujrzałam 179 Midnight Samba na żywo i przepadłam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dłonie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dłonie. Pokaż wszystkie posty
23 lutego 2017
15 stycznia 2017
SemiFLASH czyli efekt lustra na paznokciach
Efekt lustra na paznokciach to absolutny hit roku 2016 i śmiało można powiedzieć, że trend ten szybko się nie skończy.
1 marca 2012
ISANA - Rumiankowy krem do rąk
Witam po małej przerwie - przez ostatnie kilka dni odwiedziłam tylu lekarzy, ilu chyba w całym swoim życiu. Ech, uroki chorowania... No ale do rzeczy.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić mój ulubiony krem do rąk z firmy ISANA.
Krem zamknięty jest w zielono-białej 100ml tubce i jest ważny 12 miesięcy od otwarcia.
Kilka informacji z opakowania:
- zawiera rumianek, prowitaminę B5 oraz glicerynę, które pielęgnują ręce oraz łagodzą podrażnienia
- szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu
- pH przyjazne dla skóry
- testowany dermatologicznie
Muszę Wam powiedzieć, że jest to chyba moje 5 opakowanie tego kremu - naprawdę go lubię! Co roku w trakcie zimy (tylko zimą, w inne pory roku nie używam kremu do rąk) mam problem z moimi dłońmi - robią się strasznie suche, po kilku dniach zaczyna mi pękać skóra, która czasami krwawi i bardzo, ale to bardzo szczypie. Nie wiem od czego to zależy, ale mam tak co roku. Może brzmi strasznie, ale ja do tego przywykłam :) Bądź co bądź ten krem już nie jeden raz mnie uratował.
Zapach kremu jest bardzo delikatny i nie pozostaje długo na dłoniach, generalnie nie lubię jak mi pachną ręce, więc tutaj ma plusa. Tak jak producent napisał faktycznie łagodzi podrażnienia i nie powoduje dodatkowego szczypania w przypadku małych ran - pamiętam jak pożyczyłam kiedyś Neutrogenę od koleżanki, to myślałam że mi ręce wypali - tutaj tego problemu nie ma.
Krem ma przyjemną konsystencję, którą porównałabym do balsamu, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Kolejnym plusem jest to, że nie pozostawia on tłustego filmu - niejednokrotnie używałam go na wykładach i długopis jeszcze ani razu nie wyślizgnął mi się z ręki. Generalnie prawie w ogóle nie czuć, że ma się go na dłoniach.
Efekty są widoczne już po jednym użyciu i nie znikają po umyciu rąk. Skóra staje się gładka i nawilżona, znikają zaczerwienienia i w moim przypadku pęknięcia. Dłonie są zdecydowanie w lepszej kondycji. Można go stosować codziennie, lub w nagłych przypadkach i na pewno pomoże, nawet przy minusowej temperaturze :)
| skład |
I najważniejsze - cena. Jest jak dla mnie śmieszna, nie przekracza 5 złotych, a w promocji można go dostać już za 2,99zł. Zresztą ja nie wyobrażam sobie kupować droższych kremów do rąk, za szybko u mnie schodzą. Produkty ISANA są dostępne w drogeriach Rossmann.
A jaki jest Wasz ulubiony krem do rąk? :)
Jutro zapraszam na post zakupowy, a w najbliższych dniach pojawi się recenzja świecy do masażu Orli - jesteście ciekawe?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
