Strony

1 marca 2012

ISANA - Rumiankowy krem do rąk

Witam po małej przerwie - przez ostatnie kilka dni odwiedziłam tylu lekarzy, ilu chyba w całym swoim życiu. Ech, uroki chorowania... No ale do rzeczy.
 
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić mój ulubiony krem do rąk z firmy ISANA.


Krem zamknięty jest w zielono-białej 100ml tubce i jest ważny 12 miesięcy od otwarcia. 

Kilka informacji z opakowania:
- zawiera rumianek, prowitaminę B5 oraz glicerynę, które pielęgnują ręce oraz łagodzą podrażnienia
- szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu
- pH przyjazne dla skóry
- testowany dermatologicznie

Muszę Wam powiedzieć, że jest to chyba moje 5 opakowanie tego kremu - naprawdę go lubię! Co roku w trakcie zimy (tylko zimą, w inne pory roku nie używam kremu do rąk) mam problem z moimi dłońmi - robią się strasznie suche, po kilku dniach zaczyna mi pękać skóra, która czasami krwawi i bardzo, ale to bardzo szczypie. Nie wiem od czego to zależy, ale mam tak co roku. Może brzmi strasznie, ale ja do tego przywykłam :) Bądź co bądź ten krem już nie jeden raz mnie uratował.

Zapach kremu jest bardzo delikatny i nie pozostaje długo na dłoniach, generalnie nie lubię jak mi pachną ręce, więc tutaj ma plusa. Tak jak producent napisał faktycznie łagodzi podrażnienia i nie powoduje dodatkowego szczypania w przypadku małych ran - pamiętam jak pożyczyłam kiedyś Neutrogenę od koleżanki, to myślałam że mi ręce wypali - tutaj tego problemu nie ma.


Krem ma przyjemną konsystencję, którą porównałabym do balsamu, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Kolejnym plusem jest to, że nie pozostawia on tłustego filmu - niejednokrotnie używałam go na wykładach i długopis jeszcze ani razu nie wyślizgnął mi się z ręki. Generalnie prawie w ogóle nie czuć, że ma się go na dłoniach.

Efekty są widoczne już po jednym użyciu i nie znikają po umyciu rąk. Skóra staje się gładka i nawilżona, znikają zaczerwienienia i w moim przypadku pęknięcia. Dłonie są zdecydowanie w lepszej kondycji. Można go stosować codziennie, lub w nagłych przypadkach i na pewno pomoże, nawet przy minusowej temperaturze :)

skład

I najważniejsze - cena. Jest jak dla mnie śmieszna, nie przekracza 5 złotych, a w promocji można go dostać już za 2,99zł. Zresztą ja nie wyobrażam sobie kupować droższych kremów do rąk, za szybko u mnie schodzą. Produkty ISANA są dostępne w drogeriach Rossmann.


A jaki jest Wasz ulubiony krem do rąk? :)

Jutro zapraszam na post zakupowy, a w najbliższych dniach pojawi się recenzja świecy do masażu Orli - jesteście ciekawe?

24 lutego 2012

Avon - szminka Ultra Colour Rich, Apricot Mystery

Jako że za oknem (niekoniecznie teraz) powoli wiosna, to będzie kolejny wpis z serii "zimo, odejdź!". Chciałabym Wam przedstawić szminkę Ultra Colour Rich z Avonu z kolorze Apricot Mystery. Pochodzi z nowej wiosennej serii, która od razu mnie urzekła i stwierdziłam, że muszę coś kupić (znacie to, prawda?). Padło na szminkę.


Szminka zamknięta jest w czarnym plastikowym opakowaniu z fioletowym wiosennym akcentem, które sprawia wrażenie bardzo eleganckiego. Nie wiem jak Wy, ale ja tam lubię jak coś taniego jest ładnie opakowane przez co wcale nie sprawia wrażenia taniego.
 

Jak już wspominałam wybrałam odcień Apricot Mystery. Według opisu i zdjęć w katalogu, szminka miała przypominać dosyć mocny kolor morelowy, jednakże wiadomo jak to z zakupami na podstawie zdjęć - rzadko co się zgadza.
 

Bądź co bądź przyszedł do mnie piękny, różowawy kolor! Zakochałam się w nim od razu i szczerze mówiąc cieszę się, że nie jest taki jak w katalogu.
 
 
Tak na prawdę ciężko opisać mi ten kolor. Jest to mieszanina delikatnego różu, brzoskwini oraz drobinek w kolorze liliowo-niebieskim (zależy od światła), które widać bardziej na poprzednim zdjęciu. Całość tworzy niepowtarzalny kolor, który idealnie nadaje się do codziennego makijażu. Jest po prostu dziewczęca i chyba dlatego tak mnie urzekła.
 
Szminki Ultra Colour Rich mają to do siebie, że łatwo i równomiernie rozprowadzają się na ustach, mają delikatny zapach, który nie powinien nikomu przeszkadzać oraz nie wysuszają ust. Można powiedzieć, że delikatnie nawilżają przez co nie grożą nam suche skórki i nie trzeba się dodatkowo wspierać balsamami. Jedyną ich wadą jest trwałość - u mnie są to maksymalnie 3 godziny, niestety szybko się zjadają (a może ja tak wszystko pożeram?).


Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Dzięki niej zaczynam powoli przekonywać się do szminek - ja to taki błyszczykożerca jestem - a wszystko przez ten kolor. Cenowo również nie odstrasza, na chwilę obecną kosztuje 15,90zł. Jednym słowem - polecam!

A jak Wam się podoba? Czy wolicie mocniejsze kolory? :)

23 lutego 2012

Catrice - Hidden World, zapowiedź!

Mogę się założyć, że kolejna informacja o limitowanej edycji Catrice - Hidden World jest już nudna, ale dla tych co nie wiedzą... Miło mi ogłosić, że na 99% będzie dostępna w Polsce! Według informacji z facebook'a Drogerii Natura limitowana edycja powinna się pojawić w dwóch pierwszych tygodniach marca



BAZA ROZŚWIETLAJĄCA
www.keystoourkarma.blogspot.com


RÓŻ W MUSIE
www.keystoourkarma.blogspot.com
  

LAKIERY DO PAZNOKCI

www.keystoourkarma.blogspot.com


BŁYSZCZYKI DO UST

www.keystoourkarma.blogspot.com


CIENIE W MUSIE

www.keystoourkarma.blogspot.com


KIESZONKOWE LUSTERKO

www.keystoourkarma.blogspot.com


Zdjęcia Hidden World dostępne są TUTAJ

Nie wiem jak Wy, ale ja już się nie mogę doczekać początku marca - znowu zacznie się bieganie po drogeriach ;)

Strasznie spodobały mi się błyszczyki oraz cienie w musie, rozświetlacz też jest ładny, ale podobny do tego z Essence, więc go sobie odpuszczę.

Wpadło Wam już coś w oko? :)

22 lutego 2012

#6 - paznokcie w kwiatki

Hej,

W ramach 10 tygodniowej akcji paznokciowej będą paznokcie w kwiatki. Pominęłam niestety tydzień w paski, ale na pewno na dniach je dodam - po prostu musiałam wypróbować żółty lakier i paski nijak mi do niego nie pasowały :)


Do wykonania użyłam:
- lakier bazowy - Golden Rose Paris nr 209 (?)
- lakier do wzoru - Essence biały lakier do stempli
- utwardzacz - Golden Rose
- stemple Essence


Mogłaby być już wiosna, prawda? :)

16 lutego 2012

Garnier - MULTI-ACTIVE żel oczyszczający

Cześć,

Dzisiaj opowiem Wam o "bublu roku", czyli żelu do mycia twarzy od Garnier. Produkt był dołączony do zestawu świątecznego, który kupiłam mojej mamie, a że ona takich wynalazków nie używa, to go odziedziczyłam i z radością zaczęłam testowanie.


Wzbogacony w wyciąg z zielonej mięty i witaminę E żel oczyszczający MULTI-ACTIVE Garniera został stworzony, aby neutralizować toksyny (zanieczyszczenie powietrza, zaskórniki), które w ciągu dnia gromadzą się na skórze oraz usuwać makijaż. 
Twoja skóra jest odświeżona, widocznie oczyszczona, promienieje blaskiem. Przy codziennym stosowaniu pomaga skórze lepiej oddychać.

Jednakże zacznijmy od opakowania. Żel jest zamknięty w 200ml plastikowej buteleczce z dozownikiem i za to ma plus, lubię wszystkie opakowania z pompkami.

Żel jest rzadki, ale to nie wpływa na jego wydajność, ponieważ niewielka ilość starczy do umycia całej twarzy. Posiada moim zdaniem bardzo ładny, świeży zapach - kojarzy mi się z zieloną herbatą, mięty co prawda nie wyczuwam, ale strasznie mi się ten zapach podoba. Warto również wspomnieć, że żel dobrze się pieni - nie wiem jak Wy, ale ja lubię jak jest dużo piany, mam wrażenie, że moja skóra jest wtedy czystsza. Oczywiście nie mam uprzedzeń do żelów, które się nie pienią - je też lubię :)


Skóra po umyciu jest (a raczej była) gładka i na tym plusy się niestety kończą. Czy oczyszczał? Nie zauważyłam, twarz po umyciu była taka sama jak przed umyciem.

Wytrzymałam z tym żelem niecałe 2 tygodnie, myłam nim twarz zarówno rano jak i wieczorem i musiałam przestać. Produkt spowodował u mnie taki wysyp "niespodzianek", że się załamałam i prawie miesiąc doprowadzałam skórę do porządku - do dzisiaj jeszcze walczę z niektórymi pamiątkami po nim. Szczerze mówiąc zawiodłam się na nim, bardzo. Miałam inne żele z Garniera i byłam zadowolona, liczyłam że zaprzyjaźnię się z MULTI-ACTIVE, a tu nici.

skład

Podsumowując - nie mam zamiaru go już nigdy użyć do twarzy, co najwyżej stopy mogę nim umyć ;)

A jakie jest Wasze zdanie na temat tego żelu?