Strony

12 listopada 2011

Wibo - Lovely, czarny eyeliner

Jakiś czas temu kupiłam sobie w Rossmannie najtańszy eyeliner, coby nauczyć się robić ładne kreski. Padło na produkt marki Wibo. Od razu zaznaczam, że jest to chyba stara wersja eyelinera, ale w każdym bądź razie u mnie był dostępny, to powędrował do koszyczka.


Opakowanie eyelinera jest ładne i małe (2,5g) przez co można go wszędzie zabrać, ale też łatwo go zgubić pośród wielu innych kosmetyków.


Generalnie eyeliner posiada długi i cieniutki pędzelek. Szczerze mówiąc to nie polubiłam się z nim, ponieważ jako osoba niedoświadczona w robieniu kresek miałam problemy z namalowaniem prostej kreski, ponieważ pędzelek lubi się wyginać - chwila nieuwagi i mamy falę na powiece (i wcale to nie jest wina drżących rąk ;)).


Jak widać na powyższym zdjęciu pędzelek pozwala nam na namalowanie kresek różnej grubości. Co do samego tuszu, to nie zrobił na mnie wrażenia - nie jest to głęboka czerń, jakiej oczekiwałam. Jeżeli nabierzemy więcej tuszu na pędzelek, to wygląda jako tako ale pozostawia smugi, które szybko zasychają i jedynym rozwiązaniem jest zmycie wszystkiego i namalowanie kreski od nowa. Z drugiej strony, jeżeli weźmiemy za mało tuszu, to kreska jest bardziej szara niż czarna.

Trwałość eyelinera również nie zachęca do jego kupna - odbija się na powiekach i rozmazuje (mam tłuste powieki). Za to ładnie wszystko schodzi przy użyciu najzwyklejszego mleczka do demakijażu.

Podsumowując - ja zadowolona nie jestem. Kresek z tym eyelinerem prostych się nie nauczyłam robić, a i trwałość nie zachwyca. Jednakże czego oczekiwać od produktu za taką cenę. Czas zainwestować w coś innego, bo z kredkami też jest dużo zachodu ;)

Cena: ok. 6zł


A Wy jakie lubicie eyelinery?
A może wolicie kredki do oczu?

14 komentarzy:

  1. a ja Ci powiem że nie warto przekreślać wszystkich produktów, które są tańsze ;) Sama się przekonałam o tym wiele razy:) myślę że warto spróbować ten eyeliner, w sumie wszytsko zależy od indywidualnych potrzeb klienta;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. mam jeden eyeliner a hean, i sobie chwae, ten tez ma ładny cieniutki aplikator

    OdpowiedzUsuń
  3. Również polecam ten eyeliner, tanie nie zawsze znaczy gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam liner z cienkim, gibkim pędzelkiem i nie jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, nigdy nie używam jestem wierna swojemu :p.
    Najlepszy jaki używałam to Eveline kosztuje ok. 12 zł. Jest naprawdę fajny. Ma cienki pędzelek, ale nie odbija się ani nic z tych rzeczy jestem osobą naprawdę nie doświadczoną w robieniu kresek, ale tym eyelinerem nie zrobiłam sobie jeszcze krzywdy :)

    Zapraszam do mnie: http://sleepingbeauty0.blogspot.com/
    +dodałam do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  6. Generalnie lubię tanie kosmetyki, bo w większości są dobre i tanie. Niestety w przypadku tego eyelinera tak nie jest i jest to tylko i wyłącznie moje zdanie, każdemu pasuje co innego... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wolę chyba jednak kredki niż eyelinery, bo nie przepadam za taką bardzo intensywną czernią na oku, aczkolwiek jeżeli juz eyeliner to o sztywnej końcówce,co by się nie gibała na boki;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam eyeliner w pędzelku i flamastrze. Częściej używam tego we flamastrze, nie lubię się bawić w poprawianie. A daje taki sam efekt :)

    Zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie najlepiej sprawdza się żelowy liner w Essence :)

    www.vedettep.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś kupiłam ten eyeliner i nie byłam zadowolona - głownie ze względu na kształt opakowania, które było strasznie niestabilne i walało mi sie po całej umywalece. Ja zamiast robić kreski co chwile się wkurzałam i je podnosiłam, co skutkowało wnerwem takim, że żadna prosta kreska nie chciała mi wyjść xD Dlatego wole ten eyeliner w innym, stabilnym opakuowaniu - takiego używam na codzień. U mnie sparawdza się całkiem ok :) tylko trzeba uważać, bo już kilka razy trafiło mi się zakupić taki, który miał rozczapierzony pędzelek, co uniemożliwiało zrobić ładne, proste kreski.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zaczynałam naukę kresek eyelinerem Miss Sporty z niebieską końcówką :) Jest niedrogi, przyjemny i wygodny w użyciu!

    OdpowiedzUsuń
  12. @floraa - też mnie denerwuje niestabilność opakowania :)

    @Tricia - ja się chyba zaopatrzę w jakiś żelowy eyeliner i pędzelek, bo takimi to ja nie umiem się malować - zawsze jest coś źle :)

    @Vedette - dzięki za informację, chyba właśnie kupię z Essence, bo dużo pozytywnych opinii ma :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja również mam ten eyeliner i w sumie jestem z niego zadowolona. co do tego, że raz jest czarny, a raz szary to się zgadzam, ale gdy wyschnie to jest już czarny (nie rozumiem tego :D), no i mam dla niego minus, bo jak go nakładam na oko, to powieki zaczynają mnie piec :/ a co do rysowania kresek to jakos nie mam wiekszych problemow :D

    OdpowiedzUsuń

Dołącz do dyskusji...