Strony

22 czerwca 2013

FM Group - Owocowy błyszczyk do ust

Cześć!

Trochę czasu minęło, dużo się wydarzyło, trochę pozmieniało, ale jestem! Na dłużej, krócej - ciężko powiedzieć, ale... nie o tym chciałam mówić :)

Dzisiaj opowiem Wam o produkcie polskiej firmy FM Group, który ostatnio bardzo polubiłam. Przedstawiam Wam sprawcę dzisiejszego zamieszania, czyli owocowy błyszczyk do ust.



22 lutego 2013

Joanna - farba do włosów nr 44, intensywna miedź

... czyli krótka historia o tym, jak odważyłam się zostać rudzielcem :)

Ruda chciałam być odkąd pamiętam, ale zawsze brakowało mi odwagi żeby się pofarbować. Przerabiałam już chyba wszystkie kolory na głowie - blondy, brązy, czernie, nawet fiolet w gimnazjum się przewinął - więc teoretycznie rudy nie powinien być dla mnie wyzwaniem, ale był. Nie wiedziałam czy będzie mi pasował (jestem chłodnym typem), kilka osób mi go odradzało, z drugiej strony fryzjerka i druga część znajomych zachęcali i... stało się! Kupiłam farbę z myślą, że jak będzie tragedia, to na drugi dzień wracam do brązów.



13 lutego 2013

Essence - pogrubiający tusz do rzęs I love extreme

Cześć!

Dzisiaj będzie o moim ostatnio ulubionym tuszu do rzęs - Essence, I love extreme. Powiedziałabym nawet, że przebija mój dotychczasowy numer jeden od Rimmela.


7 listopada 2012

Essence - Breaking Down, żelowy eyeliner

Jak już zapewne większość z Was wie, w Drogeriach Natura zaczęła się pojawiać limitowana edycja z Essence - Breaking Down inspirowana nie czym innym, jak Zmierzchem.

Długo się zastanawiałam czy cokolwiek chcę z tej limitowanki. Dzisiaj postanowiłam wpaść do drogerii, żeby zobaczyć wszystko na żywo. Generalnie nie zrobiła na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia - rozświetlacz i róż nie w moim typie, pigmentów bym nie używała, lakiery i błyszczyki jakieś takie 'normalne', podobnie jak eyelinery.

Stałam z 10 minut przed szafą i zastanawiałam się czy coś chcę, ostatecznie wzięłam żelowy eyeliner o numerze 02 - Jacob's protection, czyli kolor granatowy.


26 października 2012

Blogbox 3.0 - czyli bardzo spóźniona relacja

Po ogromnej przerwie powracam.

Przepraszam za zniknięcie, czasami po prostu w życiu tak bywa, że nie wszystko idzie po naszej myśli i trzeba wybierać, padło na bloga.

Tęskniłam za tym miejscem, naprawdę. Cieszę się, że znowu będę mogła tu być.

Jak w tytule - przyszłam z bardzo spóźnioną relacją mojego Blogbox'a, którego otrzymałam od Kamyczka. Chciałabym bardzo Ci za niego podziękować, trafiony w 100%.


Co w nim znalazłam?
- ujędrniający cukrowy peeling do ciała 'kawa z czekoladą'
- maskę intensywnie odbudowującą do włosów zniszczonych
- żel do mycia twarzy do cery mieszanej
- dwie maseczki do twarzy (z glinką oraz matującą)
- odżywkę do włosów

Muszę Wam powiedzieć, że idea Blogbox'a jest trafiona. Fajne jest to oczekiwanie na paczkę i radość z jej odpakowywania.

Tymczasem zabieram się za zmiany, nowy plan działania i do zobaczenia niedługo!