Strony

9 kwietnia 2012

Babydream - Szampon do włosów, czyli dlaczego się nie polubiliśmy

Cześć,

Jak mijają Święta? Możecie jeszcze patrzeć na jedzenie? ;)

Dzisiaj będzie o szamponie dla dzieci Babydream, który chyba nie jest stworzony dla mnie. Tak, przyznaję się - kupiłam go pod wpływem tych wszystkich ochów i achów. Oczami wyobraźni widziałam, jak szampon działa cuda z moimi włosami, do czasu...


Szampon Babydream myje i pielęgnuje włosy i skórę głowy niemowlęcia szczególnie delikatnie i dokładnie. Wyciąg z kiełków pszenicy umożliwia łatwe rozczesywanie.
- bez środków barwiących i konserwujących
- pH naturalne dla skóry
- z rumiankiem i pantenolem
- nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego

Szampon znajduje się w 250ml niebieskiej butelce i uroczym dzieciaczkiem na froncie.

skład
Początki naszej znajomości były obiecujące. Po przestawieniu się na Babydream'a (w odstawkę poszedł mój ulubiony Fructis) włosy były miękkie, błyszczące, lejące i w ogóle prawie jak z reklamy. Byłam zachwycona. Niestety po około miesiącu coś dziwnego się z nim (a może moimi włosami) stało i moja czupryna na drugi dzień od umycia wyglądała jakbym jej nie myła tydzień... Włosy u nasady były przetłuszczone, mimo iż zawsze dokładnie wszystko wypłukuję i generalnie były przyklapnięte. Od tego pamiętnego dnia, kiedy się rano przeraziłam patrząc na siebie w lustrze, wróciłam do Fructisa i włosy 'odżyły'. Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia co się stało, że przestał działać. Myślę, że będę go używać tylko raz w tygodniu, może się sprawdzi.


Szampon jest bardzo rzadki i ma specyficzny zapach. Osobiście kojarzy mi się z dziećmi, inaczej nie umiem go opisać. Zapach utrzymuje się długo na włosach, więc jeżeli komuś nie przypadnie go gustu, to najprawdopodobniej przestanie go używać. Próbowałam nim również zmyć olejek Alterry - niestety tutaj poległ, włosy były niedomyte (myję dwa razy).

Szampon słabo się pieni (zapewne przez skład) i dla mnie jest to duży minus. Nie wiem jak Wy, ale ja muszę mieć szampon, który robi dużo piany - wtedy mam wrażenie, że moje włosy są czyste. Przez to, że się słabo pieni nakładałam go więcej na włosy, a więc u mnie nie jest wydajny.

Podczas mycia moje włosy strasznie się plątały i były tępe, więc bez odżywki niestety się nie obędzie.

Podsumowując - mam mieszane uczucia co do tego szamponu. Podobały mi się efekty na początku jego używania i to chyba koniec plusów. Strasznie denerwowało mnie to plątanie włosów, zapach oraz to że słabo się pieni. Czy kupię ponownie? Wątpię, zużyję go do końca i wracam do Fructisa - widocznie moje włosy nie tolerują takich "przyjaznych włosom" szamponów. Czy polecam? Kosztuje bodajże 4zł, więc można spróbować, ale nie uważam, że jest to jakiś must-have w drodze do pięknych włosów.

Używałyście go? Jak się u Was sprawdził? :)

21 komentarzy:

  1. Miałam podobne odczucia niestety, strasznie przetłuszczał mi włosy, źle mył, włosy były w strasznym stanie. Szampony bez sls nie są dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także nie byłam z niego zadowolona, przetłuszczał mi włosy w tempie ekspresowym :(

    OdpowiedzUsuń
  3. używałam i włosy były poplątane ale raz za czas super, by je mocno oczyścić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zobaczę jak się sprawdzi raz w tygodniu inaczej będzie mył pędzle :D

      Usuń
  4. Najlepiej w takim razie zużyć do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że też od razu na to nie wpadłam - dzięki! :)

      Usuń
  5. Rzadko myję nim włosy, bo po użyciu tego szamponu mam je strasznie potargane.
    Sprawdza się do mycia pędzli:)

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie idealny tylko pod względem jego prawdziwych zastosowań czyli dla dzieci, bo inaczej plącze włosy

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go uwielbiam chociaz u mnie było na odwrót-początki były kiepskie, miałam kupę siana na głowie ale potem przywykłam.
    Jeśli nie lubisz go używać do włosów to polecam do mycia pędzli:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raz nim mylam wlosy i nie wiem co o nim sadzic zawsze bede miala przed oczami ze to szampon dla dzieci:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio miałam podobną sytuację. Nie umyłam włosów przez 3 dni. Myję codziennie, bo są cienkie i po prostu wtedy wyglądają lepiej, są bardziej puszyste, a że byłam chora to stwierdziłam, że nie muszę. Włosy jakby były niedomyte, dosłownie takie jak przed umyciem, może troszkę odżyły końce, ale przy głowie włosy były przyklapnięte. Używam go raczej na przemian, bo nie umiałabym cały czas.
    Na zmianę jest świetny, daje włosom odżyć po "ciągłym" używaniu szamponów z silikonami i jeśli myję je codziennie co sprawdza się bez zarzutów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niestety myję włosy codziennie, zazdroszczę dziewczynom, które myją co 3 lub 4 dni... :(
      Zobaczę jak się sprawdzi raz w tygodniu :)

      Usuń
  10. kurcze.. kupiłam go parę dni temu i dopiero zaczynam testowanie..

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat tego nie próbowałam,ale używam czasem innych dla dzieci bo mam dziecko w domu:) ale jakoś mi nie podchodzą

    OdpowiedzUsuń
  12. Może po jakimś czasie zaczęło brakować włosom czegoś co dawał Twój poprzedni szampon? hmmm... ja nigdy nie stosowałam dziecięcych szamponów ale właśnie zamierzam zacząć. Jedynie oliwkę dla niemowląt jako odżywkę na noc. Polecam zwłaszcza na końcówki :) (chociaż efekt jest raczej tymczasowy, estetyczny niż leczniczy ;) )

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej. Zostałaś otagowana przeze mnie: http://brzoskwiniaa.blogspot.com/2012/04/tag-5-moich-urodowych-obsesji.html :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam takich doświadczeń, więc się nie wypowiadam,
    ale za to fructis sprawiał,że moje włosy były poplątane i tępe
    jak po babydream'ie ale jednak szampony dla dzieci mają przyjaźniejszy skład ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam z nim ten sam problem, z trudem udało mi się wykończyć jedno opakowanie;/ włosy były suche, poplątane...na pewno więcej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń

Dołącz do dyskusji...